Najnowsze wpisy


sie 09 2018 Zapotrzebowanie na biura większe od podaży...
Komentarze: 0

W pierwszym półroczu tego roku na rynkach regionalnych wynajętych zostało tyle samo powierzchni biurowych, ile zostało oddanych. W Warszawie popyt znacznie przewyższył podaż.  

W pierwszych sześciu miesiącach bieżącego roku, jak podają analitycy Walter Herz, całkowity popyt na rynku biurowym w Polsce sięgnął 700 tys. mkw. Większość z tej powierzchni wynajęta została w Warszawie. Stolica przyciąga zdecydowanie najwięcej inwestorów, dystansując pod tym względem inne rynki biurowe razem wzięte. Pierwsza połowa br. z wynikiem niemal 440 tys. mkw. wynajętej powierzchni biurowej okazała się dla Warszawy najlepsza w historii.

Główne rynki regionalne, według obliczeń Walter Herz, miały w tym okresie prawie 40 procentowy, łączny udział w popycie, który przekroczył 260 tys. mkw. powierzchni. Największym wzięciem cieszyły się krakowskie biura, które wynajmowane są głównie przez firmy z sektora nowoczesnych usług dla biznesu, IT oraz instytucje finansowe.  

Coraz mniej wolnej powierzchni w Warszawie     

- W Warszawie zmniejsza się ilość gotowych, wolnych biur, co potwierdza najniższy od pięciu lat współczynnik powierzchni niewynajętej, a zainteresowanie najmem nie słabnie. Dlatego najemcy, którzy planują ekspansję coraz częściej zmuszeni są do zawierania umów dotyczących biur, które są jeszcze w budowie. W pierwszym półroczu tego roku tego rodzaju umowy obejmowały prawie jedną czwartą powierzchni zakontraktowanej na warszawskim rynku – przyznaje Bartłomiej Zagrodnik, Prezes Zarządu Walter Herz.

 

Bartłomiej Zagrodnik zauważa, że ze względu na niską tegoroczną, nową podaż Warszawa staje się w coraz większym stopniu rynkiem wynajmującego. – Co więcej, wysoki popyt na warszawskie biura, który utrzymuje się od dawna sprawia, że czynsze w niektórych lokalizacjach zaczęły rosnąć. Poza firmami działającymi w obszarze IT i nowych technologii, a także w sektorze bankowym, finansowym, ubezpieczeniowym i inwestycyjnym, popyt generują w Warszawie także operatorzy biur serwisowanych i centrów co-workingowych, którzy regularnie powiększają zajmowane powierzchnie. W pierwszych sześciu miesiącach br. firmy oferujące powierzchnie współdzielone wynajęły około jednej piątej zakontraktowanej powierzchni zlokalizowanej w centrum miasta – informuje ekspert.

 

Rynek biurowy w rozbudowie

 

W największych miastach w kraju w budowie pozostaje ponad 1,8 mln mkw. powierzchni biurowej, oblicza Walter Herz. Z tego na Warszawę przypada niespełna 740 tys. mkw., a na rynki regionalne około 1,06 mln mkw. biur. W Polsce regionalnej buduje się i jest oddawane więcej biur niż w stolicy. Zdecydowana większość nowej powierzchni powstaje we Wrocławiu, Krakowie i Trójmieście.

W aglomeracji warszawskiej deweloperzy również inicjują wiele nowych projektów. W pierwszej połowie 2018 roku rozpoczęto budowę prawie 160 tys. mkw. biur w dziewięciu  inwestycjach. Najwięcej nowej powierzchni wejdzie na stołeczny rynek za dwa lata, kiedy kończyć się będzie budowa prowadzonych projektów o dużej skali, jak np. Varso (100 tys. mkw.), Warsaw Hub (80 tys. mkw.), Mennica Legacy Tower (60 tys. mkw.), Generation Park (84 tys. mkw.), czy Skyliner I (43 tys. mkw.). Do końca 2020 roku tylko strefa biznesowa na bliskiej Woli zyska ponad 400 tys. mkw., szacują specjaliści Walter Herz.      

Rosną rynki regionalne

Dzięki dużej aktywności inwestorów, szczególnie widocznej poza Warszawą,  polski rynek biurowy dysponuje aktualnie zasobami przekraczającymi 10 mln mkw. powierzchni. Wrocław został w tym roku trzecim ośrodkiem biurowym, po Warszawie (5,4 mln mkw.) i Krakowie (1,1 mln mkw.), w którym podaż powierzchni biurowej przekroczyła 1 mln mkw. Te trzy rynki goni Trójmiasto, na które przypada ponad 40 proc. powierzchni biurowych oddanych w pierwszym półroczu br. w regionach.

Od stycznia do końca czerwca tego roku w największych ośrodkach biurowych w kraju, jak podaje Walter Herz, oddane zostało łącznie 430 tys. mkw. powierzchni biurowych. Z tego około 255 tys. mkw. biur weszło na rynki poza stolicą, co jest rezultatem o ponad jedną trzecią lepszym od wyniku zanotowanego rok wcześniej. W tym czasie podaż w Warszawie wzrosła o niespełna 175 tys. mkw.

Ponad 10 proc. wolnych biur

Wśród największych oddanych w pierwszym półroczu br. obiektów znalazła się m.in. trójmiejska wieża biurowa Olivia Star z ponad 45 tys. mkw. powierzchni, wrocławski Sagittarius Business House z około 25 tys. mkw. biur i warszawskie Proximo II z 20 tys. mkw., a także krakowskie kompleksy: High 5ive, w którym ukończone zostały dwa budynki z ponad 20 tys. mkw. biur i O3 Business Campus III z przeszło 19 tys. mkw. powierzchni. We Wrocławiu oddany został także Retro Office House z ponad 18 tys. mkw. powierzchni, a w Warszawie Equator IV z ponad 19 tys. mkw. i Koneser H&O&P z przeszło 17 tys. mkw. powierzchni.  

Jak informują specjaliści Walter Herz, ponad 10 proc. istniejących w Polsce zasobów biurowych czeka na najemców. W Warszawie poziom pustostanów zmniejszył się do 11 proc., a w regionach wolnych biur jest średnio ponad 9 proc. Najmniejszy wybór powierzchni notowany jest w Trójmieście, w którym tylko 6,6 proc. powierzchni biurowych jest niewynajętych.  

W centrum Warszawy stawki najmu wynoszą 17 - 24 euro / mkw. / m-c, a w pozostałych rejonach miasta 11 - 16,5 euro / mkw. / m-c. W Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu czynsze kształtują się w granicach 13,5 - 14,5 euro / mkw. / m-c.  

 

Autor: Walter Herz

 

dompress : :
lip 27 2018 Trójmiasto idzie po milion
Komentarze: 0

Autor: Bartłomiej Zagrodnik, Partner w Walter Herz

Trójmiasto będzie trzecim regionalnym rynkiem biurowym w Polsce poza Warszawą, którego zasoby sięgną 1 miliona mkw. powierzchni

Trójmiejski rynek oferuje już ponad 750 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. Pierwszy kwartał bieżącego roku przyniósł aglomeracji największą ilość nowej podaży w regionach - ponad 45 tys. mkw. biur. Jednym z największych, oddanych w tym czasie obiektów biurowych w Polsce była gdańska, 180 metrowa Olivia Star. Ubiegły rok również był dla Pomorza bardzo dobry, przyrost nowej powierzchni biurowej przekroczył w Trójmieście 20 proc.

W trakcie budowy na trójmiejskim rynku jest teraz ponad 170 tys. mkw. biur. Nowa powierzchnia powstaje w 9 nowoczesnych budynkach. Większość z biurowców zostanie  oddana do użytku do końca 2019 roku. Zasoby Trójmiasta zwiększają się bardzo szybko, ale by przekroczyły poziom 1 mln mkw. powierzchni, jak niedawno we Wrocławiu, będziemy musieli zaczekać jeszcze co najmniej 24 miesiące.

Oliwski hub biurowy

Największy hub biurowy Trójmiasta mieści się przy alei Grunwaldzkiej, ciągnącej się na odcinku kilku kilometrów w gdańskiej Oliwie i Wrzeszczu. Strefa biznesowa ulokowana wzdłuż arterii skupia około 40 proc. zasobów biurowych Trójmiasta. Znajdują się przy niej największe w regionie kompleksy biurowe, które zwykle budowane są etapami. I to właśnie w tym rejonie Gdańska w trakcie realizacji jest zdecydowana większość nowych, trójmiejskich biur.     

W ramach inwestycji Olivia Business Centre dobiega tu końca budowa biurowca Olivia Seven, w którym znajdzie się 30 tys. mkw. powierzchni. Powstaje też Neon, ostatni z budynków kompleksu biznesowego Alchemia, realizowanego przez firmę Torus. W biurowcu, który w październiku 2019 roku zasili trójmiejski rynek ponad 35 tys. mkw. powierzchni najmu, poza biurami znajdzie się też około 1,5 tys. mkw. powierzchni usługowo-handlowej. Inwestor tego projektu rozpoczął już także przy alei Grunwaldzkiej budowę inwestycji Officyna, w której zaprojektowane zostały dwa budynki. Biurowce przyniosą aglomeracji kolejne 11 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni najmu.

Do budowy trzeciego parku biurowego na działce o powierzchni 9 tys. mkw. przy alei Grunwaldzkiej 343-345 przygotowuje się również Skanska. Firma zamierza postawić na tej parceli kilka budynków. Prace przygotowawcze do realizacji pierwszego z nich ruszyły już wiosną tego roku. Nowy, gdański czternastokondygnacyjny biurowiec ma zaoferować około 23 tys. mkw. powierzchni najmu. Kolejny budynek o podobnej wielkości ma powstać niedługo później.

Gdyńskie zagłębie biznesowe

Drugie co do wielkości zagłębie biurowe Trójmiasta mieści się w rejonie ulicy Łużyckiej w południowo–zachodniej części Gdyni, gdzie znajduje się m.in. Łużycka Office Park i kompleks Tensor. W tej strefie skoncentrowana jest jedna trzecia gdyńskiej powierzchni biurowej.  Szybko rozwijającą się lokalizacją biznesową w Gdyni są też tereny poprzemysłowe, rozciągające się wzdłuż Nadbrzeża Prezydenta. Firma Vastint Poland zrealizowała w tym rejonie już pierwszy etap wielofunkcyjnego kompleksu Gdynia Waterfront, w którym powstał m.in. budynek biurowy i przymierza się do budowy kolejnej fazy inwestycji, która przynieść ma 75 tys. mkw. powierzchni, gdzie również znajdą się obiekty biurowe.

Po gdańskiej alei Grunwaldzkiej i gdyńskim zagłębiu, trzecią co do wielkości strefą biznesową Trójmiasta jest obszar mieszczący się w centralnej części Gdańska, gdzie usytuowane są głównie nieduże biurowce, które powstawały ponad 10 lat temu. To jednak teren z dużym potencjałem, gdzie w niedługim czasie pojawią się nowe inwestycje i rozbudowywane zostaną istniejące obiekty.   

Nowoczesne Młode Miasto 

 

Postindustrialne tereny na nabrzeżach Motławy i Martwej Wisły, dzięki planowanej rewitalizacji miejskiej, zmienić się mają w bliskiej perspektywie w nową, reprezentacyjną część miasta, gdzie synergiczną całość tworzyć będą obiekty komercyjne i budynki mieszkalne oraz obszerna przestrzeń rekreacyjna. Młode Miasto, położone w centralnej części Gdańska, gdzie swoje projekty przygotowuje wielu inwestorów, łączyć ma poprzemysłowy charakter dawnych terenów stoczniowych z historycznym centrum miasta.  

 

Większej aktywności deweloperów można spodziewać się też na obszarach sąsiadujących z gdańskim portem lotniczym im. Lecha Wałęsy, gdzie znajduje się park biurowy Allcon i BCB Business Park. Potencjał tego terenu związany jest z dużą dostępnością gruntów inwestycyjnych oraz dobrą komunikacją lotniczą i kolejową.

Rekordowy popyt na trójmiejskie biura

Na Trójmiejskim rynku biurowym prym wiedzie Gdańsk, w którym znajduje się przeszło 70 proc. powierzchni biurowej dostępnej w regionie. W Gdyni zlokalizowane jest ponad 20 proc. trójmiejskich biur, a na ekskluzywny, wypoczynkowy Sopot przypada zaledwie kilka procent zasobów rynku i w kurorcie nie są planowane żadne znaczące projekty biurowe.

Duży popyt na trójmiejskie biura, pomimo sporej nowej podaży, wpłynął ostatnio na spadek współczynnika pustostanów, który zmalał w aglomeracji do poziomu najniższego od sześciu lat. W tym roku widoczna jest kontynuacja trendu, który w ubiegłym roku przyniósł Trójmiastu rekordowy wynik, jeśli chodzi o ilość  powierzchni, jaka trafiła do najemców (114 tys. mkw.). W pierwszym kwartale br. zainteresowanie biurami na tym rynku było ponad trzykrotnie większe niż rok temu. Średnioroczna chłonność w regionie, biorąc pod uwagę ostatnich 5 lat, kształtuje się na poziomie około 85 tys. mkw. powierzchni.

Wzrost sektora BSS

Wysokie zapotrzebowanie na biura zgłaszane w Trójmieście, podobnie jak w innych miastach regionalnych, związane jest z szybkim rozwojem branży BPO/SSC. Firmy z tego sektora są tu głównym najemcą powierzchni biurowej. Odpowiadają za 65 proc. całego, ubiegłorocznego wolumenu najmu. W aglomeracji inwestują przede wszystkim podmioty z kapitałem amerykańskim i polskim, a także firmy z krajów nordyckich i Niemiec.   

Trójmiasto to czwarty co do wielkości rynek biurowy w Polsce i zarazem czwarta w kraju lokalizacja pod względem inwestycji z sektora nowoczesnych usług dla biznesu. Firmy z tej branży zatrudniają w regionie ponad 23 tys. osób. Rynek trójmiejski może się pochwalić najwyższym procentowym wzrostem zatrudnienia w sektorze BSS w naszym kraju w okresie miedzy pierwszym kwartałem 2017 roku, a pierwszym kwartałem tego roku, który przekroczył 20 proc.

W Trójmieście działa 135 centrów usług, z których w minionym roku przybyło 14. Na tym rynku zainwestowały m.in. takie firmy jak Eltel Networks, Eurofins Digital Testing, Marine Harvest, FujiFilm Swarovski, Ricoh, Arrow, In4mo, czy Benetel.

Trójmiasto przyciąga inwestorów

Trójmiasto pod wieloma względami jest atrakcyjne dla inwestorów. To aglomeracja dysponująca w sporej części zasobów powierzchnią biurową klasy A w budynkach, które powstały w ciągu ostatnich 6 lat. Może pochwalić się także świetnie rozwinięta infrastrukturą transportową i komunikacyjną, która szczególnie w ostatnim czasie uległa znacznej poprawie. 

Ponadto, 750 tysięczna aglomeracja trójmiejska jest bezkonkurencyjnym liderem w północnej Polsce, jeśli chodzi o dostęp do wykwalifikowanej kadry. Na 23 uczelniach w województwie pomorskim studiuje prawie 90 tys. osób. Zapotrzebowanie firm rośnie tu jednak dużo szybciej niż liczba dostępnych pracowników.

Poza szeroką ofertą kulturalną i handlową, Trójmiasto przyciąga również swoim nadbałtyckim położeniem, pięknymi plażami i rozległymi przestrzeniami parkowymi. Stąd lokalizacja jest interesująca, nie tylko dla nowych, młodych mieszkańców, firm lokujących tu biznes, ale także dla międzynarodowych podmiotów inwestycyjnych, które w ostatnim czasie znacznie bardziej interesują się polskimi rynkami regionalnymi.  

Łączne transakcje inwestycyjne na biurowych rynkach regionalnych w Polsce w biegłym roku osiągnęły rekordową wartość 970 mln euro, dystansując Warszawę. W Trójmieście osiągnęły wartość 165 mln euro. Właściciela zmienił m.in. gdański Tryton Business House, który od firmy Echo Polska Properties kupił Griffin Premium RE.  

 

dompress : :
lip 24 2018 Hotelowa rewolucja technologiczna
Komentarze: 0

Robot w roli konsjerża albo portiera, pokój obsługiwany za pomocą własnego smartfona, wirtualna wizyta w hotelowych wnętrzach, czy pomoc elektronicznego asystenta w wyszukiwaniu informacji o miejscowych atrakcjach to wyznaczniki zapoczątkowanej już transformacji technologicznej w światowym hotelarstwie    

- Goście hotelowi mają dziś możliwość korzystania z coraz bardziej zaawansowanych rozwiązań technologicznych, które wprowadzane są zarówno w obiektach luksusowych, jak i ekonomicznych na całym świecie. Segment hotelowy czerpie ze zdobyczy, jakie niesie rewolucja cyfrowa. Branża wdraża nowości techniczne, coraz aktywniej uczestnicząc w kreowaniu trendów na rynku usług. Proces przemiany technologicznej w hotelarstwie jest bardzo szybki. Niektóre z wprowadzanych innowacji wydawać się mogą dość futurystyczne i kojarzyć bardziej z science fiction, niż z ogólnodostępnymi, standardowymi usługami – przyznaje Katarzyna Tencza, Associate Director w Dziale Hotelowym Walter Herz. 

Największy udział w wykorzystaniu nowoczesnych technologii w obsłudze gości mają wiodące sieci hotelowe. – Hotele na coraz większą skalę adaptują rozwiązania, które zaprojektowane zostały dla urządzeń mobilnych i systemy służące przetwarzaniu informacji, dzięki czemu mogą ulepszać serwis i zarządzanie obiektami – informuje ekspertka Walter Herz. 

Ustawiaj urządzenia w pokoju i zamawiaj serwis głosowo

Aplikacje pobierane na telefon służą do meldowania i wymeldowywania się, zamawiania usług, robienia różnych rezerwacji, a także otwierania hotelowych drzwi i sterowania urządzeniami w pokoju. Za pomocą osobistego smartfona można zmieniać ustawiania oświetlenia, klimatyzacji, czy zasłon okiennych, a także telewizora i innych sprzętów w pokoju, nawet jeszcze przed przyjazdem.  

Aplikacja, jaką wykorzystuje na przykład sieć Best Western France, ściągana przy potwierdzeniu rezerwacji, daje gościom jednocześnie dostęp do takich usług jak śniadanie, spa, centrum biznesowe, mobilny kiosk z gazetami, czy transfer. A także prognozy pogody i informacji lokalnych wyświetlanych na mapie również w trybie off-line.

Rozwiązania typu Smart Room i Connected Room, z których korzystają hotele pozwalają również na sterowanie głosowe. Dzięki nim można obsługiwać urządzenia w pokoju i otrzymać praktyczne informacje mówiąc w przestrzeni pokoju.  

Wirtualny asystent wyszuka informacje o okolicznych atrakcjach 

Kilka tego typu, inteligentnych pokoi uruchamia na przykład w hotelu Sanlitun w Pekinie InterContinental Hotel Group we współpracy z chińską firmą Baidu. Goście mówiący do inteligentnego głośnika mogą poprosić o informacje dotyczące podróży między hotelem a lotniskiem, zamówić usługi hotelowe, jak i kontrolować temperaturę, klimatyzację, czy oświetlenie. System ma zostać zainstalowany w 100 apartamentach w 40 obiektach IHG w Chinach.

Sieć hotelowa Marriott International, dzięki współpracy z Amazon.com, także będzie mogła zaoferować usługę, polegającą na składaniu zleceń przy użyciu głosu. Gościom hotelowym sieci Marriott towarzyszyć będzie wirtualny asystent, który przyjmie zamówienie na posiłek, sprzątanie, czy wezwie obsługę. Poza tym, ułatwi wyszukiwanie informacji o miejscu pobytu, odtwarzanie muzyki i sterowanie niektórymi inteligentnymi urządzeniami w pokojach. Specjalne urządzenie Amazon Echo zostały na razie umieszczone w pokojach gościnnych w kilku hotelach pilotażowych.

Obsługa hotelowa wychodzi aktualnie znacznie poza ściany pokoju, dlatego Grupa Marriott zainwestowała także w serwis rezerwacyjny PlacePass, który ułatwia gościom znalezienie wycieczek i lokalnych atrakcji. Sieć Accor testuje z kolei aplikację AccorLocal, która umożliwi podróżnym i lokalnym mieszkańcom m.in. zamawianie kwiatów, poszukiwanie miejsca do przechowywania rzeczy, rezerwację zajęć z trenerem personalnym, zamawianie kuriera, czy usługi pralni chemicznej. W tym roku aplikacja ma być dostępna w całej Europie, a za rok zyskać zasięg globalny. 

Przenieś się do miejsca pobytu dzięki wirtualnej rzeczywistości 

Segment hotelowy adaptuje również rozwiązania VR. Wirtualna rzeczywistość umożliwia cyfrowe przeniesienie potencjalnych klientów do hotelu lub docelowego miejsca podróży. Technologia wykorzystuje obrazy, dźwięki i doznania fizyczne, aby użytkownicy czuli się tak, jakby byli fizycznie obecni, nie w świecie wirtualnym, ale rzeczywistym. System pozwala zanurzać się w środowisku cyfrowym podczas odtwarzania filmów 360 stopni. 

Zdaniem Katarzyny Tenczy, dla branży hotelarskiej rzeczywistość wirtualna jest szczególnie atrakcyjna ze względu na ilość informacji, jakich przeciętnie potrzebuje klient zanim zarezerwuje pokój. Dzięki wykorzystaniu rozwiązań VR czytanie opisów można zastąpić samym doświadczeniem pobytu w danym miejscu.

VR pozwala na wirtualne odtworzenie pokoju i innych części hotelu, a także obejrzenie pobliskich atrakcji. Tu przykładem może być sieć Marriott, która zrealizowała pilotażowy program VR umożliwiając klientom wirtualną podróż do egzotycznych destynacji. 

Rzeczywistość rozszerzona dla uatrakcyjnienia pobytu

W hotelarstwie coraz szerzej zaczyna być też wykorzystywana rzeczywistość rozszerzona (Augmented Reality). Technologia pozwala ulepszyć środowisko fizyczne. Rzeczywistość rozszerzona wprowadza elementy cyfrowe w rzeczywistość, zamiast zastępować ją samą. Nakłada informacje na obraz rzeczywistej przestrzeni. Może być używana do dodawania fizycznej grafiki środowiska, w czasie gdy jest oglądana przez urządzenie. System zmienia wygląd otoczenia i sprawia, że środowisko jest bardziej interaktywne. Dzięki technologii AR informacje, o które goście najczęściej pytają przed i po przyjeździe są łatwo dostępne o każdej porze dnia. 

Dzięki wykorzystaniu rozszerzonej rzeczywistości przez hotel Holiday Inn London Kensington Forum podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku goście mogli zobaczyć realistyczne, wirtualne wizerunki sławnych sportowców i celebrytów. Best Western z kolei eksperymentował z rozszerzoną rzeczywistością, pozwalając dzieciom widzieć się z postaciami z filmów Disneya. 

The Hub Hotel sieci Premier Inn w Wielkiej Brytanii zaczął zaś używać AR w połączeniu z mapami ściennymi umieszczonymi w pokojach hotelowych. Wskazując smartfonem punkt na mapie goście mogą zdobyć dodatkowe informacje o ciekawych lokalnych miejscach.  

Sztuczna inteligencja w hotelowym teamie serwisowym 

Branża coraz częściej sięga też po sztuczną inteligencję do wykonywania zadań związanych z obsługą klienta. W przestrzeni hotelowej pojawią się roboty w roli portierów, czy humanoidy jako konsjerże. Jeden z hoteli w Japonii jest całkowicie obsługiwany przez roboty. 

Dla hoteli rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji są szczególnie cenne ze względu na zdolność do wykonywania tradycyjnie ludzkich funkcji o każdej porze. Wykorzystanie ich pozwala wyeliminować błędy ludzkie i przynosi właścicielom obiektów spore oszczędności. 

Roboty ze sztuczną inteligencją są już w stanie poradzić sobie z podstawowymi sytuacjami, w których występuje klient. Najlepszym tego przykładem jest robot AI o nazwie Connie stworzony przez IBM, testowany przez Hilton w hotelu w McLean w amerykańskim stanie Wirginia. Robot, który wykorzystuje technologię poznawczego przetwarzania danych, dostarcza informacje klientom, a przy tym imponująco szybko uczy się ludzkiej mowy, stale doskonali i coraz lepiej dostosowuje swoje umiejętności do spełniania indywidualnych potrzeb gości. 

Zaprojektowany przez LG robot-portier potrafi zaś dostarczyć bagaż i zamówione rzeczy do pokoi gości, donieść je do oczekującego samochodu, jak również obsługiwać ekspresowe usługi check-in i check-out. Hotel Sheraton Los Angeles San Gabriel jest z kolei pierwszym amerykańskim hotelem, w którym swoje umiejętności sprawdza osiem robotów TUG opracowanych przez Aethona. W hotelu Luma Hotel Times Square w Nowym Jorku, czy Singapore Hotel Jen oraz w wybranych hotelach sieci Aloft Hotels pracują natomiast roboty Relay firmy Savioke.   

Bezprzewodowe ładowanie urządzeń mobilnych

Katarzyna Tencza zauważa, że sztuczna inteligencja jest wykorzystywana w branży hotelarskiej także do gromadzenia i analizy dużej ilości danych, co pozwala wyciągać ważne wnioski na temat oczekiwań klientów i wydajności obsługi. 

W hotelach stale pojawiają się nowe, praktyczne udogodnienia, które wpływają na komfort pobytu. Coraz więcej hoteli będzie umożliwiało bezprzewodowe ładowanie urządzeń mobilnych, także bez konieczności dokowania ich w stacjach, a tradycyjne zawieszki na klamki „Nie przeszkadzać” zastępowane będą  czujkami podczerwieni informującymi obsługę o obecności gościa w pokoju. Natomiast do standardowych elementów wyposażania pokoi z biegiem upływu czasu należały będą tablety i smartfony.

 

Autor: Walter Herz 

 

dompress : :
lip 19 2018 Wielka piątka polskiego outsourcingu
Komentarze: 0

Sektor usług dla biznesu najszybciej rośnie w Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu i w Katowicach 

 

Odpowiednią kadrę, jak i bogate zaplecze biurowe zapewnia inwestorom z sektora nowoczesnych usług dla biznesu dziewięć największych aglomeracji w naszym kraju. Firmy z tego segmentu najchętniej lokują nowe centra BPO/SSC/IT jednak przede wszystkim w pięciu miastach - Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście i Aglomeracji Katowickiej. Trzy pierwsze lokalizacje stają się kluczowe dla branży. 

- Warszawa, Kraków i Wrocław skupia niemal połowę działających w Polsce ośrodków obsługi biznesu, w których pracuje większość osób zatrudnionych w tym segmencie w naszym kraju - przyznaje Bartłomiej Zagrodnik, Partner w firmie doradczej Walter Herz.     

Warszawa z największą liczbą nowych centrów

Pomiędzy I kwartałem 2017 roku, a I kwartałem 2018 roku największym przyrostem centrów świadczących usługi dla biznesu mogła pochwalić się Warszawa. W stolicy, w której funkcjonuje 210 tego typu placówek, przybyło w tym czasie 18 ośrodków. W tym samym okresie Trójmiasto zyskało 14 nowych jednostek, Kraków - 10 centrów, a we Wrocławiu i Katowicach przybyło po 8 ośrodków. Na te miasta przypadła większość otwieranych w Polsce w ciągu tamtego roku centrów BPO/SSC/IT.      

Bartłomiej Zagrodnik zauważa, że wiodące dla branży lokalizacje zdążyły już wypracować swoją specyfikę, jeśli chodzi o kategorie usług, które w nich przeważają. - W Warszawie w strukturze zatrudnienia w sektorze dominuje outsourcing procesów biznesowych (BPO). W Krakowie najszerzej zakrojoną działalność prowadzą centra usług wspólnych (SSC), a w Aglomeracji Katowickiej przewagę zyskały ośrodki pracujące w obszarze technologii informatycznych i badawczo-rozwojowych (IT&R+D) – wymienia ekspert Walter Herz. 

280 tys. osób zatrudnionych w sektorze usług dla biznesu 

Relacja kosztów pracy do poziomu kwalifikacji pracowników w Polsce sprawia, że jesteśmy bardzo konkurencyjną lokalizacją w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. To przyciąga do naszego kraju coraz większą rzeszę inwestorów, w tym największych, światowych graczy, którzy przenoszą biznes nad Wisłę. 

Ostatni raport ABSL mówi, że najwięcej nowych miejsc pracy w sektorze obsługi biznesu od marca 2017 roku do marca 2018 roku wygenerowanych zostało w Warszawie (6,8 tys.) i Krakowie (6,7 tys.). We Wrocławiu przybyło natomiast 4,8 tys. nowych pracowników branżowych. W tych trzech ośrodkach łącznie powstała większość miejsc pracy, które zostały utworzone przez firmy sektorowe w ciągu omawianych 12 miesięcy.        

W całej Polsce sektor usług dla biznesu skupia około 280 tys. pracowników. W ciągu minionych dwóch lat zatrudnienie w outsourcingu wzrosło w naszym kraju o 30 proc., co świadczy o wyjątkowo dużym potencjale polskiego rynku. Prognozy wskazują, że na początku 2020 roku sektor liczył będzie już około 340 tys. pracowników. 

Segment BFSI rośnie szybciej niż cały sektor

Zdecydowanym liderem pod względem liczby zatrudnianych osób pozostaje Kraków, w którym pracuje niemal co czwarta osoba reprezentująca branżę w naszym kraju. Druga pod względem wielkości zatrudnienia w usługach dla biznesu jest Warszawa z ponad 51 tys. pracowników sektorowych. Dalej plasuje się Wrocław, Trójmiasto i Aglomeracja Katowicka. 

Na szczególną uwagę, jak zauważa Bartłomiej Zagrodnik, zasługuje szybki wzrost w Polsce centrów usług firm z sektora bankowości, usług finansowych i ubezpieczeń (Banking, Financial Services and Insurance – BFSI). – Segment BFSI rośnie szybciej niż cały sektor usług dla biznesu, o czym świadczy choćby szybki wzrost powierzchni biurowej, którą zajmuje. Podmioty działające w bankowości i finansach należą do najemców, którzy poszukują dużych powierzchni w najlepszych obiektach – mówi specjalista.  

Centra BPO/SSC/IT największym najemcą powierzchni biurowych  

W 2017 roku sektor usług dla biznesu ogółem wygenerował około jednej trzeciej popytu na powierzchnie biurowe w Polsce. Aż 25 proc. powierzchni, która zakontraktowana została przez firmy sektorowe, przypadła na podmioty z segmentu bankowości, finansów i ubezpieczeń (BFSI).   

Swoje centra w naszym kraju ma już 13 spośród 50 największych pod względem wartości aktywów banków świata, w tym JP Morgan Chase, HSBC, BNP Paribas, Citigroup, Deutsche Bank, Banco Santander, Royal Bank of Scotland Group, UBS, ING, UniCredit, Goldman Sachs, Crédit Suisse, Nordea. Spośród 51 centrów BFSI znajdujących się w Polsce, 17 ośrodków funkcjonuje w Warszawie, 11 placówek działa w Krakowie, we Wrocławiu - 6, a w Trójmieście - 5 centrów.

W ciągu roku przybyło ponad 90 ośrodków outsourcingowych

Ogółem, według danych ABSL pod koniec marca br. było w Polsce 1236 centrów usług dla biznesu, o 91 więcej niż rok wcześniej. Wśród centrów, które powstały w ostatnim czasie najwięcej (21) jest inwestycji z USA, a polskie firmy z 13 utworzonymi jednostkami plasują się za nimi. 

W Warszawie, a także na rynkach regionalnych, na których sektor BPO/SSC/IT najszybciej się rozwija, jak informuje Bartłomiej Zagrodnik, deweloperzy starają się zabezpieczyć odpowiedni poziom nowej podaży biurowej. 

Według danych Walter Herz, w aglomeracji warszawskiej w budowie jest obecnie 770 tys. mkw. powierzchni biurowej. Większość z realizowanych biurowców ukończona zostanie po 2018 roku. A ponieważ popyt na stołeczne biura jest większy niż podaż, poziom pustostanów na warszawskim rynku spadł aktualnie do poziomu nienotowanego od pięciu lat. 

Wraz z sektorem BPO/SSC rosną rynki biurowe w Polsce

Poza Warszawą najintensywniej rozbudowuje się Kraków i Wrocław. - Nieprzypadkowo są to lokalizacje, w których najsilniejszą grupę najemców stanowią właśnie firmy z rosnącego w ekspresowym tempie sektora usług dla biznesu – zwraca uwagę Bartłomiej Zagrodnik.  

Kraków, w którym w sektorze zatrudnionych jest najwięcej osób w Polsce, uznany został za najlepszą lokalizację w Europie dla inwestycji z sektora nowoczesnych usług biznesowych. Miasto dysponuje zasobami biurowymi przekraczającymi 1,1 mln mkw. powierzchni. W budowie na terenie aglomeracji powstaje prawie 340 tys. mkw. powierzchni biurowych, z których według obliczeń Walter Herz, do końca tego roku oddanych ma zostać ponad 180 tys. mkw. biur. 

Kraków i Wrocław z największym wzrostem w regionach

Zdaniem Bartłomieja Zagrodnika, tak szybki przyrost podaży na rynku biurowym w stolicy Małopolski jest rezultatem silnego popytu na powierzchnie, który zgłaszany jest przede wszystkim przez firmy świadczące usługi dla biznesu. W 2017 roku popyt na krakowskie biura przekroczył 200 tys. mkw., z czego ponad 100 tys. mkw. wynajęły podmioty z sektora BPO/SSC. 

Podobnie jak w Krakowie, także we Wrocławiu firmy sektorowe zakontraktowały w ubiegłym roku około 100 tys. mkw. powierzchni biurowej. Na wrocławskim rynku w budowie jest aktualnie prawie 290 tys. mkw. biur, z których jak szacują analitycy Walter Herz, jeszcze w tym roku oddane zostanie prawie 170 tys. mkw. powierzchni. Dzięki temu, przed końcem tego roku biurowe zasoby stolicy Dolnego Śląska powinny przekroczyć poziom 1 mln mkw. powierzchni.   

Trójmiasto i Katowice gonią liderów

Aby Trójmiasto mogło zaoferować 1 milion mkw. powierzchni biurowych muszą upłynąć jeszcze co najmniej dwa lata. Na tym rynku, w trakcie realizacji jest ponad 170 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni. Ubiegłoroczny popyt na biura osiągnął tam rekordową wartość 114 tys. mkw. Całkowita podaż biurowa w Trójmieście sięga teraz 700 tys. mkw. powierzchni. 

Licząca 2 miliony mieszkańców Aglomeracja Katowicka dysponuje ponad 460 tys. mkw. powierzchni biurowej, a w budowie pozostaje około 35 tys. mkw. Na rynek katowicki wchodzą jednak wciąż nowe inwestycje. W ostatnim czasie firma GTC zapowiedziała realizację nowego budynku biurowego o powierzchni około 15 tys. GLA przy ulicy Mikołowskiej, którego budowa ma się rozpocząć w przyszłym roku. Na realizację czeka też 130 metrowa wieża, która ma powstać w drugim etapie budowy kompleksu .KTW, czy dwa biurowce Echa w projekcie Face 2 Face Business Campus, z których jeden wszedł właśnie do realizacji. 

 

Autor: Walter Herz 

dompress : : walter herz
cze 26 2018 Łódź sięga po pół miliona mkw. biur
Komentarze: 0

Od trzech lat łódzki rynek biurowy rośnie trzy razy szybciej niż wcześniej. Całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w mieście osiągną niedługo poziom 500 tys. mkw.

 

W ostatnich latach w Łodzi oddawana jest rekordowa ilość powierzchni biurowej, którą szybko wchłania rynek. A jeszcze w 2014 roku roczny przyrost podaży w aglomeracji utrzymywał się na trzykrotnie niższym poziomie niż obecnie. W ciągu minionych pięciu lat, jak obliczają specjaliści z Walter Herz, zasoby powierzchni biurowej w mieście zwiększyły się o około 45 proc., a od 2010 roku oferta biurowa wzrosła dwukrotnie.     

 

Łódź plasuje się na szóstym miejscu w Polsce pod względem dostępnej powierzchni biurowej, ale dzięki intensywnemu rozwojowi tego segmentu, w krótkim czasie ma szansę wyprzedzić Poznań i Katowice. W ubiegłym roku łódzki rynek biurowy wzbogacił się o rekordowe 74 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni, dzięki oddaniu do użytku m.in. takich inwestycji jak Przystanek mBank, Nowa Fabryczna A i B, czy Symetris Business Park II.  

 

Trwa rozbudowa biurowej Łodzi

 

Na koniec 2017 roku całkowite zasoby biurowe w Łodzi sięgały blisko 440 tys. mkw. powierzchni. Eksperci Walter Herz szacują, że do końca tego roku rynek biurowy w mieście wzrośnie o kolejne 45 tys. mkw. powierzchni, a w następnych latach oczekują znacznie szybszego przyrostu nowej podaży. W bieżącym roku najwięcej powierzchni (ponad 28 tys. mkw.) dostarczyć ma kompleks Ogrodowa Office.

 

Według danych Walter Herz, w Łodzi w budowie jest obecnie ponad 124 tys. mkw. powierzchni biurowej, z której większość ma zostać oddana w 2020 roku. Największą ilość nowych biur przyniesie m.in. inwestycja Brama Miasta (ponad 38 tys. mkw.) i projekt Monopolis (30 tys. mkw. powierzchni użytkowej), bazujący na rewitalizacji zabudowań dawnych zakładów Monopolu Wódczanego.  

 

W mieście kształtują się huby biurowe  

 

Rosnąca dojrzałość łódzkiego rynku przynosi coraz wyraźniej krystalizujące się na terenie miasta huby biurowe. Największa część inwestycji biurowych przypada na Centralną Oś Łodzi, która skupiona jest w okolicy OFF Piotrkowskiej i na linii od alei Kościuszki do skrzyżowania Piłsudskiego z aleją Śmigłego-Rydza. Popularność tego rejonu, w którym ulokowana jest około jedna czwarta łódzkich biur, wiąże się z jego centralnym położeniem i świetnymi warunkami komunikacyjnymi.

 

Jak szacują specjaliści Walter Herz, do końca 2020 roku centralna oś biznesowa miasta może zwiększyć swój potencjał nawet o ponad 100 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. Na tym obszarze w budowie są aktualnie takie inwestycje jak: Imagine A&B, Hi Piotrkowska i OFF Piotrkowska Center oraz Textorial Park II i Monopolis.   

 

Nowe centrum kulturalno-biznesowe Łodzi

 

Interesujący obszar biznesowy tworzy się też w strefie Nowego Centrum Łodzi w sąsiedztwie Dworca Łódź Fabryczna, w kwadracie ulic Narutowicza, Kopcińskiego, Tuwima i Piotrkowskiej, gdzie 100 ha teren objęty jest intensywnym procesem rewitalizacyjnym. Obecnie oferuje ponad 40 tys. mkw. powierzchni biurowej, głównie w dwóch nowoczesnych inwestycjach, które tam powstały - Nowej Fabrycznej i Przystanku mBank. W realizacji na tym obszarze jest Brama Miasta i zapowiadany start budowy Centrum Biurowego Fabryczna.  

 

Jeśli jednak rozbudowa tej części miasta przebiegnie planowo, w ciągu najbliższych kilku lat, jak szacuje Walter Herz, NCŁ może się wzbogacić o około 150 tys. mkw. nowej powierzchni biurowej. Kilka wiodących firm deweloperskich zakupiło tam działki i zapowiedziało już budowę swoich projektów.

 

Koncepcja rewitalizacji tego terenu wiązała się ze staraniami Łodzi o organizację wystawy Expo w 2022 roku, która odbędzie się jednak w Buenos Aires, ale Nowe Centrum Łodzi zyskało dzięki temu nowoczesny dworzec Łódź Fabryczna. Zmodernizowane zostały również budynki dawnej Elektrowni Łódzkiej przy ulicy Targowej, gdzie mieści się teraz EC1 Łódź – Miasto Kultury.

 

Szerokie plany rewitalizacyjne

 

Realizacja projektu rewitalizacji obszarowej miasta finansowana jest w połowie ze środków unijnych. Plan rewitalizacji, sięgający 2030 roku zakłada zmianę funkcji terenów poprzemysłowych i kolejowych, stworzenie ciągu przestrzeni publicznych oraz twórcze wykorzystanie zabytkowej tkanki urbanistycznej, w tym zabudowy z przełomu XIX i XX wieku. Łączny budżet dla rozbudowy terenu NCŁ szacowany jest na blisko 3 mld złotych.

 

Mateusz Strzelecki, Partner w firmie Walter Herz przyznaje, że Łódź konsekwentnie wykorzystuje swój niezwykły potencjał, w tym unikalną, historyczną zabudowę o charakterze industrialnym. Zdaniem eksperta, łódzki rynek biurowy wyróżnia na tle innych miast przede wszystkim duża ilość inwestycji o charakterze rewitalizacyjnym.

- To właśnie dzięki udanemu połączeniu nowoczesnych obiektów z modernizowanymi zabudowaniami poprzemysłowymi oraz odrestaurowywanymi, zabytkowymi pałacami i kamienicami Łódź staje się coraz bardziej konkurencyjna w porównaniu z innymi miastami. Jednocześnie jest jednym z najbardziej zachęcających rynków biurowych pod względem wysokości stawek czynszowych za wynajem biur, które kształtują się na średnim poziomie 12 - 13 euro / mkw./ m-c. O dużej atrakcyjności aglomeracji dla biznesu świadczyć może choćby relatywnie niski poziom niewynajętej powierzchni biurowej w porównaniu z innymi, krajowymi rynkami – zauważa Mateusz Strzelecki.   

 

Z danych Walter Herz wynika, że popyt na łódzkie biura w minionym roku, podobnie jak w dwóch poprzednich latach, kształtował się na poziomie około 60 tys. mkw. powierzchni. Głównym najemcą powierzchni biurowej są firmy z branży BPO/SSC/IT. W 2017 roku udział tego sektora w popycie osiągnął poziom 80 proc.

  

Nowe miejsca pracy

 

W 2017 roku firmy z tej branży działające na terenie Łodzi odnotowały kilkunastoprocentowy wzrost zatrudnienia, co przyniosło miastu około 2500 nowych miejsc pracy. Te lokalizację dla swojej siedziby wybrała m.in. firma Iris Telecommunication Poland, spółka zależna Nokii, której w procesie poszukiwania i wynajmu powierzchni doradzała firma Walter Herz, planująca docelowo stworzyć 250 miejsc pracy. Ponadto, do Łodzi ze 120 miejscami pracy weszła firma Digital Workforce Services Ltd. i ZF Group, która zamierza zatrudniać 200 osób.  

Poza ciekawymi projektami biurowymi, inwestorów z tego segmentu przyciąga do miasta szeroki dostęp do wykwalifikowanej kadry. W łódzkich uczelniach studiuje około 87 tys. osób. Na Politechnice Łódzkiej i Uniwersytecie Łódzkim powstają fakultety, a nawet nowe kierunki dedykowane branży BPO/SSC/IT.

Konstruktorzy i inżynierowie, absolwenci Politechniki Łódzkiej wiosną przyszłego roku znajdą też zatrudnienie w powstającym przy ulicy Lodowej - Centrum Badawczo-Rozwojowym BSH. W ośrodku powstaną najnowocześniejsze laboratoria i ponad 1,5 tys. stanowisk do badań i testów, gdzie pracować będzie około 200 osób.  

 

Autor: Walter Herz

dompress : :